Get Adobe Flash player

Nasza przygoda z morzem w ramach przedsięwzięcia „Poznaj Polskę”

Godzina 6:00 dnia 30 maja 2022 roku była tylko z pozoru godziną taką jak wszystkie inne.

Właśnie TA godzina 6:00 była godziną rozpoczęcia naszej niesamowitej wycieczki, w którą my, uczniowie siennieńskiego liceum udaliśmy się wraz z nauczycielkami: panią Bożeną Furą, panią Agatą Przydatek – Brodą i panią Ewą Stolą. Wycieczka, została zorganizowana  w ramach projektu „ Poznaj Polskę”  i jak się miało później okazać, obfitowała w przygody i nadzwyczaj ciekawe wydarzenia.

Celem naszej eskapady była nadbałtycka ,,ziemia obiecana” – północne rubieże naszej ojczyzny położone nad samym morzem, dalekie, ale zarazem rozbudzające wyobraźnię i zachęcające do bliższego spotkania.

Pierwszego dnia, blisko już końca długiej podróży, nie od razu mogliśmy odpocząć w ośrodku wypoczynkowym. Przedtem dane nam było przyjrzeć się bliżej jednemu z licznych śladów niemieckiego okrucieństwa na ziemiach polskich pochodzących z czasów II wojny światowej. Mam tu na myśli Muzeum Stutthof w Sztutowie. Po późniejszym przetransportowaniu nas do miejscowości Stegna, gdzie mieliśmy zapewnione noclegi i wyżywienie, poszliśmy poczuć, że naprawdę dotarliśmy nad morze – mówiąc prościej, poszliśmy po prostu na plażę.

Drugi dzień wycieczki był  tym, kiedy w końcu mogliśmy rozpocząć  ,,podbój” Trójmiasta. Zaczęliśmy od zwiedzania Westerplatte, miejsca legendarnego oporu Polaków, jaki stawili oni niemieckiej nawale atakującej nasz kraj. Za pomocą galeonu o wdzięcznej nazwie ,,Czarna perła” płynnie przeszliśmy do zwiedzania Gdańska, gdzie zobaczyliśmy Kościół Mariacki ( jeden z największych ceglanych kościołów na świecie) i piękną, kolorową starówkę. Wieczorem, odpoczywając po całodziennych trudach, spędzaliśmy czas na plaży podziwiając morze, które wyglądało fantastycznie w blasku zachodzącego słońca.

Dnia trzeciego kontynuowaliśmy zwiedzanie Trójmiasta. Mieliśmy okazję przejść się po tętniącej życiem gdyńskiej plaży i przy okazji przyjrzeć się zacumowanym przy brzegu rozmaitym jachtom. Zwiedzaliśmy także imponujący trójmasztowiec ,,Dar Pomorza”. Dzięki takiemu obrotowi spraw mogliśmy zobaczyć życie marynarza od kulis. Przejeżdżając przez dawną wioskę rybacką, która w II Rzeczpospolitej stała się prężnie działającym portem mieliśmy okazję przyjrzeć się charakterystycznym, modernistycznym budynkom. Gdy po obejrzeniu Trójmiasta wróciliśmy do miejsca wypoczynkowego, czekała nas niespodzianka. Po kolacji pojechaliśmy zobaczyć wielki i imponujący zamek w Malborku. Pokrzyżacki kolos wywarł ogromne wrażenie, tak samo jak wrażeń dostarczyła pewna ukryta w zamku niespodzianka, która w celu zapewnienia emocji przyszłym zwiedzającym niech pozostanie tajemnicą.

Czwarty dzień upłynął  pod znakiem podróży. Po dotarciu do Łeby kroki swoje skierowaliśmy w stronę Słowińskiego Parku Narodowego, gdzie naszym szczęściem było zobaczyć krajobraz, który przynajmniej  w moim odczuciu mógł kojarzyć się z bardziej egzotycznymi stronami świata niż Polska. Oto teren nadbrzeżny pokryty był przypominającymi miniaturowej wielkości góry piaszczystymi wzniesieniami, z których rozlegał się piękny widok na Morze Bałtyckie. Po kilkukilometrowym spacerze brzegiem morza i powrocie do ośrodka wypoczynkowego mogliśmy odpocząć, by wieczorem miło spędzić czas przy ognisku i smacznej kiełbasce.

Następnego dnia przyszedł czas powrotu do domu. Nad ranem już po zdaniu kluczy od pokojów pożegnaliśmy morze i wyruszyliśmy w drogę do Sienna. Trzeba to przyznać, że droga powrotna przebiegła naprawdę sprawnie i około godziny 19:00 byliśmy w Siennie.

Podsumowując, wycieczka była pełna przygód i nadzwyczaj pozytywnych odczuć. Te pięć dni, które minęły tak szybko, zostaną w naszej pamięci jako niezapomniane doświadczenie.

 

Ł. Niewadzi